Co grozi klubom, jeśli dalej po spotkaniu będą kontynuowały swój bojkot i nie przystąpią do rozgrywek?
Nie chciałbym operować pojęciami z kategorii, co im grozi.
Czyli na razie nie zastanawiacie się, co będzie i skupiacie się na wtorkowym spotkaniu z klubami?
Gdyby człowiek był złośliwy, to pewnie mógłby się zastanawiać. Nie chcemy podgrzewać atmosfery, bo chcemy porozmawiać lub jak kto woli chcemy się dogadać.
Czy związek ma przygotowany jakiś plan rezerwowy na wypadek fiaska rozmów z klubami? Czwartoligowcy zaproponowali utrzymanie aktualnego systemu rozgrywek. Na to LZPN się nie godzi, ale pewnie są jeszcze inne możliwości, jak jednorazowe zorganizowanie IV ligi z 19 drużynami bądź zachowanie 20 drużyn, biorąc pod uwagę niepisaną zasadę, że jeżeli zmieniać zasady, to na korzyść gracza.
Myślę, że taki temat zapewne zostanie podniesiony. Poczekajmy na to, kto pójdzie na ustępstwa. Spodziewamy się, że może być gorąco, ale niech będzie też merytorycznie - mówi prezes LZPN Zbigniew Bartnik, dla portalu weszlo.com.

Komentarze (0)