– Nie zagram i to do końca rundy niestety. Aktualnie czekam na rezonans magnetyczny, żeby zobaczyć, co tak naprawdę jest z tym kolanem. Mam nadzieję, że wrócę do treningów jak najszybciej, żeby dobrze przepracować okres przygotowawczy – przekazał nam Patryk Dorosz.
Do zakończenia rundy jesiennej Łada 1945 Biłgoraj rozegra jeszcze cztery mecze bez Patryka Dorosza. W tym u siebie z Kryształem Werbkowice i Ogniwem Wierzbica.
- Z dotychczasowych przeciwników, z którymi miałem okazję rywalizować na boisku w tym sezonie najlepiej zorganizowanym zespołem była Stal Kraśnik. Patrząc jednak na ligową tabelę, w naszej lidze nie ma zdecydowanego lidera i zespoły znajdujące się w czubie prezentują bardzo wyrównany poziom. W mojej ocenie, na ten moment, nawet wśród ligowej czołówki, na próżno szukać klubu, który po wywalczeniu promocji do trzeciej ligi rywalizowałby na tym poziomie dłużej aniżeli przez jeden sezon, biorąc pod uwagę ich obecną sytuację kadrową i organizacyjną - tłumaczy kontuzjowany snajper Łady.
reklama
