Miło usłyszeć po latach ten optymistyczny głos czołowej polskiej biegaczki. I to z powiatu biłgorajskiego.
Że zabiegana to rozumiem, w końcu biegaczka. Czym się zajmujesz?
Gdzie żyjesz?
Dlaczego USA?
A tam, nie wierzę, że Nowy Meksyk, to ze względu na bieganie.
"
Substitute Teacher". Czyli taki zastępca nauczyciela, bo tak to funkcjonuje w Stanach. Sporo ludzi idzie na zwolnienia i oni wtedy potrzebują mieć ludzi pod ręką. Jak nie ma nauczyciela, to ja jestem nauczycielem i to takim od wszystkiego.
Kiedy ostatnio byłaś w Polsce?
Widziałem, że w maju sprzedawałaś mieszkanie w Tarnogrodzie.
Masz kontakt ze znajomymi z powiatu biłgorajskiego, czy już się to rozmyło?
I bardzo się zmieniło?
Poruszyłaś ważny temat. Kiedyś była Dorota Gruca, kiedyś była Justyna Bąk. Dlaczego dzisiaj powiat biłgorajski nie ma sportowców tej klasy?
reklama
Cała rozmowa z pochodzącą z Tarnogrodu sportsmenką tylko w aktualnym papierowym wydaniu "Nowej Gazety Biłgorajskiej"




reklama

Komentarze (0)