Na pewno to, co zauważyłem, to to, że każdy z piłkarzy chce wziąć ciężar na siebie i każdy być najważniejszy na boisku. Każdy by chciał wygrać i być w głównej roli. Tylko że na to, trzeba też ciężko popracować i to też musi robić każdy. Nie ma zasad współpracy drużynowej i to mnie uderzyło
A piłka nożna to jest gra drużynowa i trzeba pracować dla zespołu, a nie na siebie.
Na razie muszę zrobić rozeznanie. Po pierwszym, czy drugim sparingu będę widział, na kogo mogę liczyć, a gdzie ewentualnie potrzebujemy zmian i jakiejś dodatkowej motywacji - mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej, szkoleniowiec Gromu Różaniec.

reklama
Komentarze (0)