-Lekarze podpisują właśnie protokół daremnego leczenia. Nie będą już próbować ratować naszej córeczki. Pozwolą jej umrzeć!
- mówi łamiącym się głosem Laura Grum, mama Oktawii
Tragedia po amputacji stopy
- Trafiliśmy do szpitala ze zwykłą infekcją, wymiotami. Jeśli nie ma innego wyjścia, zaufaliśmy medycynie. Amputowali stopę. Wszyscy myśleli, że to sepsa, a nóżka jest źródłem infekcji. Biopsja szpiku i mamy kolejną diagnozę: zespół hemofagocytarny
przekazuje mama dziewczynki.
Rodzice błagają o pomoc
-Pomimo tego, że Oktawii ani razu nie musieli reanimować, a jej dusza ani razu nie stwierdziła, że chce odejść, lekarze podjęli właśnie decyzję za nią. Podpisali protokół leczenia daremnego. Ale nie odeślą jej do domu, ze śpiączki też jej nie wybudzą. Ale jak przyjdzie do reanimacji, czy konieczności przetoczenia krwi, to nie będą tego robić. Jeśli będzie miała niską hemoglobinę, a przez leki, które dostaje, będzie miała, to po prostu umrze. Będą już tylko leczyć tylko jej bó
reklama
- mówi mama dziewczynki
-Ja nie ma tu nic do powiedzenia, nie muszę nic podpisywać. Serce nam pękło na tysiąc kawałków Szukamy teraz szpitala, który powiedziałby: tak, przyjmiemy wasze dziecko!
mówi mama Oktawii.
- Po konsylium uznano, że jak obecne leczenie nie przyniesie skutków, zastosują jeszcze chemię. Ja wiem, że chemioterapia zabija i złe i dobre komórki. Ale i tak skazują ją na śmierć, dlaczego nie spróbować wszystkich możliwości? Błagamy! Jeżeli sprawa zostanie nagłośniona, może jakiś lekarz, jakiś szpital przyjmie nasze dziecko i da jej szansę! Bo tutaj jest już skreślona... - apeluje o pomoc Laura Grum
Moje dziecko niedługo umrze w śpiączce na szpitalnym łóżku, to jest niepojęte, gdzie prawa ludzkie , gdzie prawa Boże?
reklama
- pyta przez łzy mama Oktawii


Komentarze (0)