-To nie jest miejsce na promowanie siebie! To nie jest miejsce, by politycy jakiejkolwiek opcji politycznej umieszczali swoje wizerunki na tablicach informujących o miejscach zbrodni i kaźni z okresu II wojny światowej –
grzmi radna Renata Socha i żąda wyjaśnień.
- mówi były nadleśniczy Nadleśnictwa Biłgoraj, a dziś wójt Aleksandrowa - Andrzej. Borowiec.
Pytanie, czy rzeczywiście chodzi tu o usuwanie tablic i miejsc upamiętniania, czy owszem - usunięcie, ale tylko jednego ze zdjęć, które jest na tablicy o historii tego miejsca.
Komentarze (0)