tłumaczą urzędnicy z Turobina.
Degradacji mostu dopełniły ciężkie samochody, które nie stosują się do oznakowania i tonażu, często z obcymi numerami rejestracyjnymi. Ostatnim takim zdarzeniem było zerwanie progów metalowych w kwietniu po którym nastąpiło uszkodzenie spróchniałych elementów drzewnych mostu i doprowadziło do zamknięcia:
- Natomiast my, niezwłocznie po tym zdarzeniu podjęliśmy uchwałę o zabezpieczeniu środków własnych i rozpoczęciu procedury przetargowej - informują władze Turobina.
Koszt remontu to 280 tysięcy złotych.
reklama
foto: Gmina Turobin bez makijażu

Komentarze (0)