W środę, 2 października zmarła malutka Oktawia Grum z Księżpola. Dziewczynka przebywała 5 miesięcy w szpitalu w Łodzi, gdzie trafiła po amputacji stopy.
Rodzice walczyli i błagali do końca
- Trafiliśmy do szpitala ze zwykłą infekcją, wymiotami. Jeśli nie ma innego wyjścia, zaufaliśmy medycynie. Amputowali stopę. Wszyscy myśleli, że to sepsa, a nóżka jest źródłem infekcji. Biopsja szpiku i kolejna diagnozę: zespół hemofagocytarny
mówiła nam Laura Grum, mama dziewczynki.
reklama
Rodzice już wcześniej mieli podejrzenia, że coś jest nie tak
Jak informuje Wirtualna Polska, na podstawie Protokołu Terapii Daremnej lekarze odłączyli dziewczynce wspomaganie wątroby z oczyszczania z toksyn. Dzień wcześniej wstrzymano także podawanie Oktawii sterydów
Prokuratura wszczęła śledztwo
-W dniu 12 sierpnia 2024 roku prokurator Prokuratury Rejonowej Łódź - Bałuty wszczął śledztwo w sprawie narażenia małoletniej (córki osób wymienionych w Pani piśmie) na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez nieprawidłowe postawienie diagnozy, a w następstwie niewłaściwe leczenie dziecka, to jest o czyn z art. 160 paragraf 2 kodeksu karnego - wyjaśnia prok. Mirosław Myśliński z Prokuratury Rejonowej w Łodzi
Prokurator dodaje, że w toku śledztwa przesłuchano matkę dziecka oraz zebrano całość dokumentacji medycznej. Po śmierci dziewczynki przeprowadzona została sekcja zwłok.
-Obecnie oczekuje się na uzyskanie opinii posekcyjnej. Po uzyskaniu opinii przedsięwzięte zostaną dalsze czynności dowodowe - tłumaczy Myśliński
reklama
Za czyn z art. 160 kk §2 tj. narażenie człowieka na niebezpieczeństwo przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5

Komentarze (0)