Jeszcze jakiś czas temu w Aleksandrowie i okolicach aż huczało od sporu dotyczącego budowy linii wysokiego napięcia 110 KV.
Głośny spór o linię wysokiego napięcia
Przypomnijmy. W Aleksandrowie w 2003 roku uchwalono Plan Zagospodarowania Przestrzennego, gdzie zaprojektowano przebieg linii przesyłowej wysokiego napięcia 110 KV Józefów – Lubaczów, biegnącej przez około 300 działek. Konsekwencje planu z 2003 r. wyszły w 2022 r., bo w gminie zaczęło być głośno o nadchodzącej inwestycji, a mieszkańcy uzmysłowili sobie, że linia przebiegać będzie przez środek ich działek. Zaczęli zbierać podpisy pod petycją i wnioskować o zmianę Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Mieszkańcy zebrali 191 podpisów przeciwko inwestycji, a temat wałkowany był przez wiele miesięcy, głównie na sesjach Rady Gminy. Pod koniec ubiegłego roku temat budowy linii ucichł bez konkretnego rozwiązania sprawy. Ale powrócił na ostatniej sesji Rady Gminy Aleksandrów za sprawą radnego Andrzeja Borowca, który swoją drogą jako radny również "ucichł". Nie było go na sesjach przez kilka miesięcy.Nowe informacje w sprawie linii
Radny Borowiec pytał, co się w tej chwili dzieje z linią energetyczną w Aleksandrowie Pierwszym. - Na jakim etapie te prace są? Czy wnioski mieszkańców zostały uwzględnione, czy prace zostały zaniechane? – chciał wiedzieć Andrzej Borowiec. Józef Biały, wójt Aleksandrowa, zaznacza, że linia 110 kw jest mieszkańcom i gminie niezbędna. Oznajmił, że ma jednak smutne informacje. – Byłem ostatnio na naradzie organizowanej przez Zakład Energetyczny w Zamościu i nie ma w planach w najbliższych latach budowy tejże linii. (...) Będzie budowana może za 10, może za 15 lat – odpowiada wójt Biały. Włodarz gminy wyjaśnia, że taka decyzja Energetyki wynika ze zmian technologicznych. - Zmienia się trochę technologia. Najpierw będzie więc modernizacja linii średniego napięcia i zakład będzie przechodził na kablowanie – wyjaśnia wójt. Józef Biały dodaje, że plany budowy linii na najbliższe lata dotyczą teraz głównie powiatów: hrubieszowskiego, zamojskiego i części tomaszowskiego. - Nie obawiajmy się, że w najbliższym czasie powstanie ta linia. Projekt jest, ale wielką niewiadomą jest, czy będzie to budowane według tego projektu – dodaje.Prąd potrzebny na przyszłość
Wójt zaznacza, że przyszłością są ekologiczne metody wytwarzania prądu i ogrzewania. - W gminie musi zostać uruchomiona fotowoltaika. Słyszycie w telewizji, że trzeba zejść z kopciuchów i zalicza się do tego drewno. To co nas czeka? Gaz też nie jest dobry, bo to też zatruwa powietrze. Dlatego najbezpieczniej jest [red.: wykorzystać] prąd. Ale nie po takich cenach, jak on teraz funkcjonuje i nie po takich rozliczeniach, jak teraz – mówił wójt.Borowiec: To dobra wiadomość!
Radny Borowiec dopytywał o oficjalne źródło i autora przekazywanych przez wójta informacji dotyczących zaniechania planów budowy linii wysokiego napięcia. - Czy to jest jakaś decyzja, czy to jest tylko słownie? Od jakiego dyrektora ona pochodzi? Bo mieszkańcy będą pytać. Wójt twierdzi, że przekazane przez siebie informacje uzyskał w rozmowie, jaką przeprowadził z przedstawicielami Zakładu Energetycznego. - To znaczy w tej chwili linia energetyczna 110 KV jest wstrzymana, tak? – chciał wiedzieć Borowiec. - Nie wiem, czy wstrzymana, ale nie będzie realizowana – odpowiada wójt, który wspomina o planach kablowania. Radny Borowiec podkreślił, że jest to dobra informacja, zwłaszcza dla mieszkańców Aleksandrowa Pierwszego, którzy planowali inwestycje w obszarze przewidzianym dla budowy linii. Zaznacza, że nie jest przeciwny inwestycji, ale nie zgadza się na jej realizację w zaplanowanej formie.Ekspert od drewna nie przebiera w słowach
Przy okazji, z charakterystyczną dla siebie szczerością, radny Borowiec, który jest Dyrektorem Lasów Państwowych w Lublinie, powiedział, co myśli o uznaniu drzewa za nieekologiczne. - Jeśli chodzi o piece, to, co wójt powiedział o "kopciuchach", to ja jestem innego zdania. Zawsze, przez tysiące lat, paliliśmy drewnem. Nie dajmy się tutaj powieść tej lewackiej narracji, że piec na drewno, to jest coś szkodliwego. Można palić w kominkach – to jest dopuszczalne, bo klasa biznes sobie tak załatwiła w Sejmie czy tam w Unii Europejskiej. Można Ferrari jeździć na benzynę, a nam, biedakom, każą elektryczne samochody kupować. Nie dajmy się tej lewackiej narracji! Myślę, że drewno jest ekologiczne, tysiące lat paliliśmy, nikt tu nie umarł – podsumował. Najlepsze nadeszło na koniec, bo wójt Biały... zgodził się z radnym Borowcem. - Jak oglądacie telewizję, co mówią na temat tych kopciuchów, to też uważam, że na pewno jest to nieżyciowe. Lesistość naszej gminy wynosi 35 procent, Tereszpol 70 procent. I co, dojdzie do tego, że ktoś będzie szukał innego paliwa, gdy leśne drewniane odpady gniją? Myślę, że się nie ogłupimy i nie będziemy tak tych uchwał podejmować. Drewno jest dobrym paliwem, pod warunkiem że jest dobrze przygotowane. Jeżeli jest suche, to jest bardziej ekologiczne niż gaz. W związku z tym żaden radny nie podniesie ręki, żeby wyautować drewno z opału – zapewniał wójt.reklama
Komentarze (0)