
przekazuje mama dziewczynki
Szpital stał się ich domem
-500km od naszego miejsca zamieszkania to dla nas za wiele. Nie prosiliśmy o pomoc, póki dawaliśmy radę. Nie mamy już wyboru. Z całego serca prosimy o wsparcie. Chcemy zapewnić jej w miarę normalne życie. Jeśli możesz, wesprzyj chociaż modlitwą. Każda forma wsparcia pożądana; z góry dziękujemy –
apelują rodzice
-Na dany moment Oktawia nie potrzebuje dzięki Bogu wsparcia serduszka i krążenia. Ale jej wyniki badań znacznie odbiegają od normy, wciąż wymaga dializoterapii, respiratora a jej narządy są mocno niewydolne. Wciąż wprowadzona w śpiączkę, zwalcza leki coraz częściej otwierając oczy. Mamy mały przełom, zaczęła trawić wodę, mamy nadzieję, że pokarm niedługo również nie będzie sprawiał problemu jej żołądkowi. Lekarze sugerują daremność terapii, kończą im się możliwości, ponieważ ferrytyna cały czas jest powyżej poziomu oznaczoności -
reklama
mówi mama Oktawii
Potrzebujemy pomocy! Nie tylko finansowej
I apeluje o pomoc. Nie tylko finansową, ale również medyczną:
-Jeśli czyta to jakiś lekarz mający pomysł na skuteczne obniżenie ferrytyny, której wysoki poziom generuje niewydolność narządów, bardzo prosimy o kontakt. Lekarze w Łodzi są jak najbardziej otwarci na pomoc kogoś z zewnątrz. Mój tel: xxx-xxx -xxx -
apeluje Laura Grum, mama dziewczynki
-Lekarze są w szoku, szczerze mówiąc. Nazywają ją "fenomenem", albo wprost przyznają, że nie wiedzą jak to możliwe, że ona wciąż walczy i żyje. To mi daje niesamowitą moc. Wiem, że nasze dziecko jest wyjątkowe i wyjdzie z tego
- mówi mama Oktawii
reklama

Komentarze (0)