W piątek 6 września o 15.26 biłgorajscy strażacy otrzymali wezwanie do pożaru sklepu przy al. 400- lecia w Biłgoraju. W sumie w akcji uczestniczyło siedem zastępów straży. Walka z ogniem trwała ponad dwie godziny, ale żywioł był silniejszy. Ogień pochłonął dobytek zarówno przedsiębiorcy jak mieszkającej obok rodziny. W internecie natychmiast ruszył zbiórki dla poszkodowanych.
Rodzina straciła dach nad głową
-Takie sytuacje zmieniają życie. Rodzina z Biłgoraja pilnie potrzebuje państwa pomocy, zostali bez dachu nad głową. W wyniku pożaru, jaki wybuchł w piwnicy domu jednorodzinnego stracili wszystko, co potrzebne do normalnego funkcjonowania. Teraz my-rodzina, w ich imieniu apelujemy o wsparcie, by mogli wrócić do siebie przed zimą. Potrzeby są ogromne, liczy się więc każda kwota. Z góry dziękujemy za każdy gest -
reklama
piszą w opisie internetowej zbiórki bliscy poszkodowanej rodziny.
Ogień pochłonął sklep Alka
-Po 15 latach tradycji spłonął Mój Sklep Serwis Motocyklowy. Kiedy człowiek silny to silny ale pewnych rzeczy nawet Goliat nie udźwignie. Z ogromnym żalem proszę o pomoc. Po 15 latach tradycji na Leśnej 11 w Biłgoraju spalił się doszczętnie sklep warsztat motocyklowy z asortymentem, motocyklami klientów, oraz większoscią sprzetu. Był gównym źródłem utrzymania.... I wychował niejedną młodą duszyczke związaną z motocyklami i motorsportem. Dla mnie był domem w dziecinstwe oraz we wczesnej młodosci. A w terazniejszości dzielnie przekazywałem wiedze zajawke młodemu pokoleniu oraz służyłem sprzedażą oraz naprawą motocykli bardzo szerokiemu gronu klientów..
reklama
- napisał w mediach społecznościowych Alek, który również założył zrzutkę





reklama




Komentarze (0)