- Rower wyprodukowany w przydomowej kuźni w Teodorówce. Pan Jan Książek własnoręcznie wykonywał ramy i widelce rowerowe, po czym składał z nich całe rowery. Nie posiadały one emblematów czy kalkomanii jak u większości producentów. Pan Jan wybijał swoje imię i nazwisko na mufie główki ramy. To prawdopodobnie jedyny zachowany rower tego kowala, a dla mnie posiada on niewyobrażalną wartość ponieważ pochodzi z moich stron - przekazał Filip.
My możemy jedynie grzecznie prosić. Wiecie coś więcej o rowerach z kuźni w Teodorówce? Dajcie znać. W komentarzach, albo mailem: nowa@gazetabilgoraj.pl
reklama

Komentarze (0)