W Tarnogrodzie, w jednej szkole,
Słychać krzyki i swawole.
Kilka dzieci coś maluje,
A pan Wojtek plan już snuje.
A plan taki i owaki:
„Malujemy same ptaki”.
Lecz dziś się coś kończy
i nie są to wakacje.
To szkółka, o której w wierszu tym,
wszystkie słowa to mój rym.



reklama






reklama





reklama





reklama

Komentarze (0)