Nie wolno zamiatać pod trumną
Moneta w kieszeni nieboszczyka
Poddzwonne po śmierci sitarza
Sitarzom, czyli dawnej społeczności Biłgoraja, wyprawiano okazały pogrzeb. Obowiązywał najlepszy, odświętny strój i nowe buty. Kobietom zakładano haftowane kaftaniki. Głowę przyozdabiano zawojem. W przypadku kobiet ubogich głowę obwiązywano chustką, a ciało zawijano w lniany rąbek.
Po śmierci jeden z domowników szedł do księdza, zamówić podzwonne. Czym było podzwonne? Dzwonieniem dzwonów trzy razy dziennie, przez trzy dni.
Z obrzędem pogrzebowym związane były liczne zwyczaje.
Kiedy umarłego wynoszono z domu, wszystkie drzwi obejścia musiały pozostać otwarte. Na tym nie koniec. Otwierano także wieka skrzyni, odsuwano szuflady i szafki. Wszystko po to, aby dusza zmarłego nie pozostała w domu i nie straszyła. Zwierzęta z gospodarstwa należało obudzić i szepnąć im do ucha, że zmarł gospodarz albo członek rodziny. W innym przypadku mogły szybko zakończyć żywot.
reklama
Innym obyczajem było wyrzucanie słomy, na której spoczywało ciało zmarłego na drogę. Po dniu lub dwóch słomę palono. Przy czym powinna tego dokonać babka siedząca przez noc przy ciele. Odwracano krzesła i stołki. Szczególnie te, na których stała trumna. Dlaczego? Żeby do domostwa nie przyszła kolejna śmierć.
Kiedy ktoś umierał, zatrzymywano wskazówki zegara na znak, że ten zegar przestał wskazywać czas dla zmarłego i podlega on już innej rzeczywistości niż ziemska. Zegar wprawiano w ruch ponownie dopiero po pogrzebie. Przy wyprowadzeniu trumny ze zmarłym uderzano o próg trzy razy - w formie ostatniego pożegnania zmarłego z bliskimi. Był to moment bardzo wzruszający. Wierzono, że dusza zmarłego pozostaje wśród żywych przez czterdzieści dni od pogrzebu i daje znać o sobie na rozmaite sposoby: niekiedy w snach, innym razem z pomocą przedmiotów, np. uderzeniem w garnek albo w okno. Z biegiem lat przyszła nowa moda. Wierzono, że dzwony kościelne bijące po mszy pogrzebowej przywołują duszę w zaświaty i są to jej ostatnie chwile wśród bliskich.
reklama
Stypa przerwała
Był też zwyczaj spożywania posiłku po uroczystości pogrzebowej, czyli tzw. stypa (...)

Komentarze (0)